
|

SERWISY PARTNERSKIE

TANIE OFERTY NA KAŻDĄ KIESZEŃ

| 
|
AGROTURYSTYKA ZAWOJA NORDIC WALKING, ROWERY DLA AKTYWNYCH


WEEKEND DLA AKTYWNCH W ZAWOI
Na końcu wsi znajduje się niewielki skansen budownictwa ludowego. W trakcie wycieczki Zawoja agroturystyka
warto tu zaglądnąć. Jego najważniejszą częścią jest Chałupa Stopiaków, typowa dla okolicy. W jednej części chałupy są izby
mieszkalne i kuchnia, po drugiej strome zagroda dla zwierząt, miejsce na siano i słomę, którą kładziono też na strychu
dzięki czemu zimą w domu było cieplej. Tak wyglądały niegdyś noclegi w Zawoi. Pomiędzy obiema częściami z
najduje się tzw. boisko, do którego można było wjechać wozem, by łatwiej wyładować siano lub słomę. Kiedy było bardzo zimno,
otwierano drzwi między wszystkimi pomieszczeniami, żeby zwierzęta i ludzie wzajemnie się grzali.
W latach 20-tych zaczęła się w Zawoi turystyka. Noclegi Zawoja były bardzo tanie. Wczasowiczów przyciągało
położenie wsi w Beskidzie Żywieckim, u stóp jego największego wzniesienia Babiej Góry. Jej szczyt góruje ponad wsią i robi
piorunujące wrażenie. O każdej porze dnia i nocy wygląda inaczej. Choć często w ogóle nie wygląda, bo zakrywa go mgła albo
chmury. Najczęściej Babia Góra jest widoczna w całej okazałości o poranku, kiedy na tle sinoniebieskiego
nieba rysuje się wyraźnie jej łysa czaszka. Szczególnie wyraźna jest zimą, kiedy szczelnie niczym białym czepcem okryje ją
śnieg. Wejście na Babią Górę to nie spacerek. Szczyt nie jest imponujący, ale różnica wzniesień, którą trzeba pokonać, może
mniej wprawionych wędrowców nieźle zmęczyć. Są trzy drogi na szczyt, które można wybrać spędzając wczasy w Zawoi
. Najbardziej popularna wiedzie od przełęczy Krowiarki. Stąd są najlepsze widoki na paski orawskich pól i rysujące
się w oddali Tatry. Najtrudniejsza i zarazem najkrótsza droga to tzw. Perć Akademików, stroma, z kilkoma odcinkami
ubezpieczonymi łańcuchami i klamrami.
Zimą wejście na Babią Górę może być bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe. Trzeba być przygotowanym
na nagłe zmiany pogody, lawiny, silny wiatr. Te wiatry powodują, że gdy w Zawoi jest tylko kilka kresek poniżej zera, na
górze może być -20°C. Czasami niezbędne mogą być raki albo przynajmniej kijki trekkingowe asekurujące
ekwilibrystykę na lodzie okrywającym obły szczyt. Lód przybiera tam różne formy. Są lodowe pola pokrywające skalne
rumowiska, które przypominają powierzchnię księżyca. Są sople zwieszające się z kosodrzewiny jak ozdoby choinkowe. I
bryły oblepiające kopczyki z kamieni, w których zatknięte są czerwone tyczki wyznaczające szlak. Tyczki zakopane w śniegu
po sam niemal czubek to czasami jedyny punkt odniesienia na szczycie pokrytym kilkumetrową warstwą śniegu. Weekend na
narty Zawoja to wyzwanie dla aktywnych turystów. Czasami między kosodrzewiną zdarza się zobaczyć ślady
zostawione przez narciarzy skitourowych, dla których szczyt jest wymarzonym celem wędrówki. Dla wygodnickich narciarzy
jest nowoczesna kolejka na Mosornym Groniu, która szybko wywozi na szczyt, skąd wiedzie dobrze
przygotowany trasa zjazdowa. Jest dość stroma, długa na ponad 1400 metrów, z pięknym widokiem na Babią Górę. Dla dzieci
i mniej sprawnych narciarzy jest kilka wyciągów talerzykowych i łagodne tereny do jazdy w Zawoi Czatoży. Po mroźnym dniu
w weekend w Zawoi przyjemnie rozgrzać się winem z korzeniami w jednej z kilku regionalnych karczm, w
których podawane są też tradycyjne dania zawojańskie. Koniecznie trzeba spróbować kołacza, drożdżowego placka faszerowanego
białym serem, doprawianego czosnkiem i pieprzem, placków ziemniaczanych pieczonych na blasze i scypy, zupy z białej
kapusty z mlekiem i ziemniakami.

OFERTY LAST MINUTE


| 
|
SZCZEGÓLNIE POLECAMY OFERTY LAST MINUTE

| 
|